ę obrotowe nie jest
idealnym rozwiązaniem, bowiem
inaczej porusza się igła podczas nagrywania krążka (liniowo) a
inaczej, gdy słuchamy muzyki na gramofonie z takim ramieniem.
Pojawiają się zniekształcenia intermodulacyjne a siła
odśrodkowa spycha igłę do środka płyty. Aby temu zapobiec
stosuje się różne konstrukcje ramion – im dłuższe tym lepsze,
o kształtach litery S lub J. Materiał z jakiego są wykonane
jest różny: stal, aluminium, włókna węglowe (Wilson Benesch)
czy nawet drewno (Grado). Stopień skomplikowania niektórych
hi-endowych rozwiązań może byćbardzo duży, a cena bardzo wysoka. Najlepszym
rozwiązaniem jest ramię tangencjalne, czyli liniowe, w którym
wkładka z igłą porusza się idealnie po promieniu płyty, tak
jak podczas nagrywania oryginału.
(Rysunek powyżej - drogi
gramofon niemieckiej firmy JR TRANSROTOR. Posiada dwa ramiona
z różnymi wkładkami, do szybkiej zmiany charakteru
dźwięku)
Wkładki.
W pierwszych gramofonach
elektrycznych z wkładką
adapterową, stosowano wkładki krystaliczne, w których
wykorzystuje się „zjawisko piezoelektryczne” polegające na
powstawaniu napięcia elektrycznego na powierzchni niektórych
kryształów pod wpływem nacisku. Napięcie to może
miećdużą wartość,
nawet rzędu kilkuset voltów w
przypadku niektórych kryształów, najczęściej kwarcu. We
wkładce używanej do gramofonu napięcie takie wynosi około 1V.
Wkładka charakteryzuje się dużą impedancją (idealnie
współpracuje więc ze wzmacniaczami lampowymi) ale jej wadą są
duże zniekształcenia. Produkowane były także z ceramicznego
materiału piezoelektrycznego, dającego mniejsze
zniekształcenia, lecz także mniejsze napięcie rzędu 100 mV.
Obecnie wkładek takich się nie stosuje.
Na rynku
gramofonowym zostały tylko
wkładki wykorzystujące zasadę indukcji elektromagnetycznej.
Wymagają one specjalnego wejścia korekcyjnego tzw. RIAA (jest
to nazwa krzywej korekcyjnej stosowanej przy nacinaniu płyt i
odwrotnej krzywej w przedwzmacniaczu, stosowanej przy
odtwarzaniu) a ze względu na niskie napięcia wyjściowe rzędu
pojedynczych miliwoltów – specjalnego przedwzmacniacza
gramofonowego. Spotykamy różne rozwiązania
konstrukcyjne.
MM(moving magnet) – ruchomy
magnes. Tutaj magnes porusza się
razem z igłą. Napięcie wyjściowe jest stosunkowo wysokie,
rzędu 2,5 – 7,5 miliwolta.
MC(moving coil) –
ruchoma cewka. Igła jest
połączona z lekką cewką, która porusza się w polu
magnetycznym. Sygnał jest bardzo niski, rzędu 0,1-2,5 mV,
wymaga więc dodatkowego wzmacniacza, dokładnego dopasowania
impedancji wejściowej i pojemnościowej. Jest to „trudna”
wkładka, stosowana w droższych konstrukcjach.
MI(moving iron) – ruchoma kotwica, albo indukowany
magnes. Igła jest połączona z
kotwicą, która zamyka albo przerywa obwód magnetyczny układu
magnes-cewka. Zaletą jest dobra podatnośći mała masa drgająca. Daje podobny sygnał
jak wkładka MM (4,5 mV) Produkuje je firma Grado.
MCS– ruchome cewki w szeregu. Wysokiej klasy wkładka w drogich gramofonach. Daje
napięcie 0,6-0,7 mV i może współpracowaćz wejściami typu MC.
Podczas
pracy gramofonu spotykamy często,
oprócz znanych chyba każdemu trzasków i szumu płyty, także
inne zniekształcenia.
Przenikanie międzykanałowe.
Jeżeli wkładka lub igła są niewłaściwe
ustawione w stosunku do ramienia pojawiają się przesłuchy.
Należy dokładnie ustawićigłę z wkładką tak względem ramienia, jak
i ramienia względem talerza, według instrukcji
producenta.
Zniekształcenia
prowadzenia poziomego.
Wynika to z różnego prowadzenia igły podczas
nacinania oryginału i podczas odczytywania w gramofonach z
ramieniem obrotowym. Działająca siła odśrodkowa powoduje że
nieco inną „trasą” przesuwa się igła podczas odczytu, niż
podczas nagrywania. Odpowiedni kształt ramienia i kąty
ustawienia igły pozwalają na redukcję tego zniekształcenia. W
gramofonach popularnych błąd ten może
wynosić50w lepszych tylko 1.50.
Zniekształcenia nie występują w
gramofonach z ramieniem tangencjalnym (liniowym). Jeżeli płyta
jest zwichrowana, lub pofałdowana będą powstawały słyszalne
zniekształcenia (kołysania) prowadzenia pionowego.
Zniekształcenia
śladowe.
Wynikają
z różnego kształtu igieł nacinającej (klin) i odczytującej
(zaokrąglonej). Różni producenci produkują igły o różnych,
często bardzo skomplikowanych kształtach. Najtańsza i i
niezbyt dobrej jakości ma kształt sferyczny. Lepsze są
eliptyczne. Inne, często skomplikowane szlify, mają nazwę w
zależności od producenta: Van den Hul, Fine Line, Shibata,
Fritz Gyger, Orto Line i in.
Kołysanie i drżenie
dźwięku.
Pojawiają
się zmiany w wysokości dźwięku, spowodowane nierównomiernymi
obrotami talerza o częstotliwości około 2 – 8 Hz, na które
ludzki słuch jest szczególnie uczulony. Częstą przyczyną jest
zużycie paska napędowego.
Zakłócenia od
napędu.
Wszelkie drgania mechanizmów i silnika
mogą wywoływaćniepożądane zmiany w odbieranym sygnale.
Także pole elektryczne od silników i układów sterujących mogą
indukowaćwe wkładce
niekorzystne prądy, które usłyszymy po wzmocnieniu.
Najczęściej mają one częstotliwośćmniejszą niż 300 Hz. Ważnym jest, aby gramofon
był ustawiony na stabilnej, nie przenoszącej drgań podstawie.
Drgania wywołane np. naszymi krokami, czy nawet wywoływane
słuchaną głośno muzyką przenoszą się na meble, obudowę
gramofonu i w końcu na igłę powodując zakłócenia. Pamiętajmy o
tym.
Właściwe zamocowanie
wkładki i regulacja.
Tutaj musimy
zastosowaćsię do zaleceń producenta wkładki. Kąt
pod jakim igła powinna przesuwaćsię w rowku jest ściśle określony,
niewłaściwe jego dobranie powoduje że powstają przesłuchy i
zniekształcenia.
Takżenacisk igłyna płytę powinien byćzgodny z
zaleceniami producenta. Skrajnie duży powoduje szybkie zużycie igły i
płyty, a zbyt słaby może powodowaćczęste przeskakiwanie igły.
Antyskating, czyli kompensacja siły odśrodkowej realizowana jest za
pomocą różnych rozwiązań - pokręcania odpowiedniej śruby czy
zakładania ciężarków, ale zawsze powinna
odpowiadaćzalecanej wartości. Źle ustawiony powoduje zaburzenia
stereofonii i wzrost zniekształceń.
Rady dla perfekcjonistów.
1.Jak wspomniałem powyżej, gramofon powinien
staćna solidnej podstawie, która nie przenosi drgań i byćodpowiednio
wypoziomowany.
2.Gramofon wymaga częstego czyszczenia tak igły, jak im
samego mechanizmu. Igłę czyścimy delikatnym pędzelkiem.
Mechanizm czyścimy czystym spirytusem etylowym. Nie stosujemy
spirytusu salicylowego czy kosmetycznego. Przecieramy łożysko
talerza, pasek, rolkę napędową i inne pracujące miejsca.
3.Płyty
wymagają delikatnego obchodzenia się. Nie powinny
byćdotykane palcami - chwytamy je za krawędź. Powinny byćprzechowywane w
kopertach, w pozycji pionowej. Kurz usuwamy za pomocą specjalnej antystatycznej szczoteczki
węglowej – do kupienia w sklepach tzw. „audiofilskich”. Płyt
słuchamy przy zamkniętej pokrywie gramofonu. Płyty często
słuchane, lub przeciwnie, długo nieużywane powinniśmy
wykąpaćw destylowanej lub przegotowanej wodzie z
odrobiną detergentu. Dobrze
sprawdza się płyn do kąpieli odbitek fotograficznych (np.
polski Fotonal, do kupienia w sklepach fotograficznych). Po
kąpieli płuczemy je w czystej wodzie.
4.Ze
względu na niskie napięcia
wyjściowe wkładek, sygnał wymaga dużego wzmocnienia. Powoduje
to szereg kłopotów. Niewielkie zakłócenia, które z innego
źródła nie są wzmacniane, tutaj są słyszalne. Ważną rolę
odgrywa przedwzmacniacz gramofonowy i kable połączeniowe.
Jeżeli słyszymy przydźwięk sieciowy, spróbujmy
połączyć(uziemić)
obudowy gramofonu i wzmacniacza. W gramofonie, a często we wzmacniaczu są specjalne
gniazdka, lub zaciski uziemiające. Kable połączeniowe powinny
byćprowadzone daleko od innych kabli, szczególnie od
zasilających. Także ustawienie
samego gramofonu w pobliżu urządzeń, które mają silne pole
magnetyczne, może negatywnie wpływaćna jakośćdźwięku.
Wprawdzie gramofon obecnie nie jest zbyt popularnymźródłem dźwięku, ale wytrawnym
melomanom daje często więcej radości, (mimo różnych
ograniczeń) niż najlepsza płyta kompaktowa. Ponadto łatwy
dostęp do tanich płyt na rynku wtórnym, proste sposoby
przegrywania płyt na dysk komputera, możliwośćobróbki
dźwięku (np. usuwanie trzasków) a
następnie nagranie go na płytę kompaktową, dają atrakcyjną
możliwośćpowiększenia
naszej płytoteki.